Korzystanie z informacji jako sposób poznawania

Korzystanie z informacji jako sposób poznawania

Nie sposób tutaj w problem ten zagłębiać się. Wystarczy spojrzeć nań z uwzględnieniem ogromnej i nieustannie narastającej roli uczenia się szkolnego i nauczania. Z tego punktu widzenia rola decydująca w zdoby­waniu wiedzy przypada bez wątpienia trzeciemu źródłu poznania, tj. informacji, a nie osobistemu doświadczeniu i rozumowi. Innymi słowy, wiedza pochodzi przede wszystkim z uczenia się (i z nauczania), drugorzęd­nie z (osobistego/ statystycznego) doświadczenia zmysłowego i rozumu. Jest tak w każdym razie w naszych czasach, na etapie nowoczesnej wiedzy naukowej.

Ale jeśli spojrzeć na rzecz oczyma historyka, socjologa i etnografa (antropologa kultury), dojdziemy do stwierdzenia identycznego, iż wie­dza osobista starożytnego Egipcjanina, Greka czy Rzymianina, dzisiej­szego przedstawiciela jakiegoś plemienia prymitywnego była lub jest w lwiej mierze wiedzą jego środowiska społeczno-kulturowego, a nie jego własna, w sensie rezultatu własnych doświadczeń zmysłowych i własnego rozumu.

Podobnie przedstawia się sprawa dotycząca czynności poznawczych i wiedzy nowoczesnego naukowca.

Praktycznie biorąc całość jego wiedzy* naukowej pochodzi z kolejnych etapów jego uczenia się, a więc z naucza­nia. Jego własne osiągnięcia badawcze stanowią — przeciętnie biorąc — przysłowiową kroplę w morzu. Co prawda, ścisłe ujęcie względnego udziału informacji (wiedzy obiektywnej, tradycji, nauczania, uczenia się), w porównaniu z udziałem (własnych) zmysłów i (własnego) rozumu w pro­cesach poznawania i w stanie aktualnym czyjejś wiedzy naukowej, wyda- je się prawie że nieosiągalne, chociażby ze względu na niezbędny udział własnych zmysłów i własnego rozumu w procesie recepcji informacji (wiedzy cudzej).

Zacytowany fragment pochodzi z książki ” Ogólna metodologia pracy naukowej” Józef Pieter r1967.