Powszednie a naukowe sposoby poznania

Wiedza naukowa powstawała stopniowo z wiedzy praktycznej, zdo­bywanej w ciągu wielu wieków na ogół przygodnie na gruncie walki o byt, o bezpieczeństwo i zdrowie.

Trudno przy tym rozróżnić interesy czy motywy jednostkowe od społecznych w działaniach poznawczych ano­nimowych odkrywców, a nawet już znanych historycznie pionierów wie­dzy, np. lekarzy, astronomów, budowniczych, hodowców, rolników itp.

Dzisiejsza wiedza naukowa zdaje się różnić „niebotycznie”, od swych zalążków prymitywnych, jednakże sam przez się fakt ciągłości rozwoju przedhistorycznego i historycznego każę przypuszczać, że zasadnicze spo­soby poznawania świata nie uległy zmianie, tj. że w gruncie rzeczy no­woczesne metody poznawania naukowego są tożsame z prymitywnymi sposobami poznawania. W porównaniu z nimi są znakomicie udoskonalone i wyspecjalizowane, ale w zasadzie arcyludzkie i odwiecznie jednakowe.

Do tego samego wniosku dojdziemy rozpatrując odrębne jakości, spo­soby czy drogi poznawania czy to bardzo prymitywnego, czy to powszed­niego w naszych czasach, czy to wreszcie naukowego. Trzy podstawowe drogi, razem wzięte, wchodzą tu w rachubę: 1. poznawanie zmysłowe, poznawanie umysłowe i 3. poznawanie informacyjne, czyli recepcja in­formacji (wiadomości).

Otóż zanim przyglądniemy się poszczególnym rodzajom metod nauko­wych, nie od rzeczy będzie zastanowić się nad właściwościami i nad rolą względną wymienionych trzech dróg poznawania, niezależnie od stopnia jego pewności i naukowości, czyli niezależnie od pytania, kiedy lub gdzie się po nich kroczy: w poznawaniu prymitywnym, powszednim czy na­ukowo-badawczym .

Samo przez się rozróżnienie trzech faktycznie odrębnych dróg pozna­wania rzeczywistości — zmysły, umysł, informacje — wskazuje na po­trzebę rewizji odwiecznego sporu filozoficznego na temat empiryzmu czy sensualizmu a racjonalizmu. Jak wiadomo, jedni filozofowie (empiryści lub sensualiści) opowiadali się za poglądem, że ostatecznie w gruncie rze­czy zmysły stanowią właściwe i jedyne źródło poznania. Inni filozofowie natomiast (racjonaliści) byli przekonani, że istotnym źródłem poznania jest rozum albo myślenie jako jego czynność specyficzna. Było też wiele poglą­dów pośrednich bądź kompromisowych.

Jednakże rzecznicy wszystkich poglądów (na temat źródeł i dróg poz­nania) razem wziętych traktowali poznawanie jako czynność oryginalną poszczególnej jednostki. Przeoczali fakt oczywisty, że w narastaniu wie­dzy osobistej rolę szczególną i stale wzrastającą odgrywa proces przyswa­jania sobie informacji od ludzi — od rodziców, nauczycieli, autorów ksią­żek itp. Nie ma wprawdzie wątpliwości co do tego, że informacje nawiązują do czyjegoś doświadczenia zmysłowego i do czyjegoś myślenia, że odbierane są za pośrednictwem zmysłów (osoby dowiadującej się) i jakiejś formy jej czynności umysłowych (uwaga, pamięć, rozumienie, myślenie krytyczne), bezpośrednio stanowią jednakże odrębne źródło Miedzy indy­widualnej. Jest to nie lada problem psychologiczny i epistemologiczny: w jakim sensie i w jakiej mierze wiedza ta stanowi rezultat własnego doświadczenia zmysłowego, własnego rozumu, a uczenia się czy przyswa­jania sobie informacji, czyli rezultatu cudzego doświadczenia i cudzego rozumu.

Zacytowany fragment pochodzi z książki ” Ogólna metodologia pracy naukowej” Józef Pieter r1967.